Trzy punkty w Bydgoszczy

12.01.2024

Z pełną pulą punktową wracają do Bielska-Białej siatkarze BBTS-u, bielszczanie pokonali BKS Visłę Bydgoszcz w meczu 17. kolejki Tauron 1. ligi. Najlepszym graczem spotkania wybrany został przyjmujący Kamil Dębski, który zdobył 22 punkty.

 

Bydgoszcz to bardzo trudny teren, do tej pory drużyna Michala Masnego przegrała jeden domowy mecz, w dodatku rozgrywany w innej hali. To oznacza, że jako pierwsi w sezonie pokonaliśmy BKS Visłę w Łuczniczce. Wygraliśmy tam po dramatycznym spotkaniu. Kibice mogli czuć się usatysfakcjonowani. Wiele działo się na boisku. Różnicę na naszą korzyść zrobił blok. W innych elementach siatkarskiego rzemiosła było porównywalnie - podsumował przebieg spotkania trener BBTS Bielsko-Biała, Sergii Kapelus w wypowiedzi dla portalu tauron1liga.pl.

 

MVP spotkania został Kamil Dębski. Bielszczanin był mocno chwalony za swój występ. On przejął funkcję lidera zespołu. - Nasi zawodnicy doskonale uzupełniają się. Gdy jeden jest w słabszej dyspozycji, drugi go zastępuje - powiedział Sergii Kapelus i dodał, że takie zwycięstwa jak w Bydgoszczy, odniesione nad solidnym rywalem, budują dobrą atmosferę, wzmacniają psychicznie zawodników. - Było to bardzo ważne zwycięstwo - zaznaczył bielski szkoleniowiec.

 

 

Bielszczanie pewnie rozpoczęli piątkowy mecz, dominowali na boisku stawiając swoje warunki gry. BBTS wyłączył z gry podstawowych graczy miejscowych - Tomasza Polczyka i Łukasza Szarka. Wprowadzeni w ich miejsce Kamil Gutkowski i Krzysztof Rykała pozytywnie wpłynęli na swój zespół, ale BBTS bezpiecznie dowiózł przewagę do końca seta. W drugiej odsłonie to gospodarze narzucili swój rytm gry, bielszczanie próbowali gonić rywali, ale dobre zagrywki Antoniego Kwasigrocha skutecznie utrudniały wyprowadzenie efektywnych akcji. Na tablicy pojawił się remis, więc od trzeciej partii mecz otworzył się na nowo. W tym secie znów to bielszczanie rozpoczęli lepiej - zagrywki Adriana Kopija dały BBTS kilkupunktową przewagę, którą gospodarze zdołali zniwelować dopiero w samej końcówce, kiedy odrobili 3 punkty przy stanie 22:19 dla BBTS. Przed pierwszą piłką setową na boisku na zagrywce pojawił się Wojciech Siek, którego zagranie wymusiło błąd rozgrywającego i to bielska drużyna objęła prowadzenie w meczu.

 

 

BKS walczył o doprowadzenie do tie-breaka, podrażnieni gospodarze znów wykorzystali swoją mocną broń, czyli zagrywkę. Gdy na tablicy wyników było już 14-10 dla ekipy Michala Masnego, w polu serwisowym pokazał się Szymon Romać, lider rankingu zagrywających. Przewaga została odrobiona a w kolejnym obejściu przy stanie 22:23 dla BBTS Romać ponownie zagrał asa. BKS nie zamierzał jednak poddać meczu, w końcówce więcej zimnej krwi zachowali bardziej doświadczeni bielszczanie a ostatnią piłkę meczu zdobył Bartłomiej Zawalski blokiem.

 

W następną sobotę BBTS podejmie we własnej hali Gwardię Wrocław (g. 17.00)

BKS Visła Proline Bydgoszcz - BBTS Bielsko-Biała 1:3 (21:25, 25:21, 23:25, 26:28)

Skład BBTS: Bereza, Kopij, B. Zawalski, Romać, Dębski, M.Zawalski oraz Biniek (libero), Siek, Szwed.

 

Pomeczowa wypowiedź MVP spotkania, przyjmującego BBTS - Kamila Dębskiego:


chevron-down