Na tarczy z Nowej Soli

25.11.2023

W meczu 11. kolejki Tauron 1. ligi bielszczanie ulegli na wyjeździe drużynie MKST Astra Nowa Sól.

Pierwszą partię spotkania od skutecznego ataku ze środka rozpoczął Bartłomiej Zawalski 1:0. Chwilę później serią dobrych zagrywek popisał się Kamil Drzazga 3:1. Zespół gości do walki poderwał Adrian Kopij 4:4. Od tego momentu do stanu 10:10 grały punkt za punkt. Następnie BBTS zdołał wyjść na kilkupunktowe prowadzenie 13:11. Duża w tym zasługa zagrywek Bartłomieja Zawalskiego. Nowosolanie potrzebowali chwilę, aby odrobić straty 15:15. Następnie dzięki dobrym zagrywkom Grzegorza Jacznika zbudowali sobie przewagę 18:15. Warto podkreślić dobrą skuteczność w ataku Tomasza Pizuńskiego oraz Tomasza Kryńskiego 22:16. Gospodarze do końca utrzymali odpowiednią koncentrację i wygrali pewnie do 18. W ostatniej akcji Markus Kosian zatrzymał atak Szymona Romacia.

Siatkarze z Bielska-Białej bardzo szybko wyciągnęli wnioski z porażki w pierwszym secie. w drugiej części meczu narzucili przeciwnikom swój rytm gry. Nowosolanie mieli sporo trudności z przyjęciem serwisów Adriana Kopija 9:14. Warto podkreślić również dobrą dyspozycję Radosława Puczkowskiego 17:10. Bielszczanie małym nakładem sił wygrali tego seta do 14. Partię zakończył błąd w ataku Marcina Brzezińskiego, który powrócił do gry po kilku tygodniach pauzy spowodowanej kontuzją.

Jeśli ktoś sądził, że podopieczni Andrzeja Krzyśko tak łatwo się poddadzą to był w błędzie. Dobre zagrywki Patryka Czyrniańskiego na początku trzeciej partii dał gospodarzom prowadzenie 2:0. Siatkarze BBTS-u odpowiedzieli równie dobrą dyspozycją w polu serwisowym, zwłaszcza Puczkowski 6:3. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedzieć MKST Astry, a dokładnie Pizuńskiego 7:7. Od tego momentu do stanu 18:18 żadnej z ekip nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi. Dopiero w końcówce ta sztuka się udała nowosolanom 21:18, Duży w tym udział miał Drzazga. Zacięta walka toczyła się do końca. Ostatecznie zimną krew zachowali gospodarze 25:23. Seta zakończył błąd na zagrywce Kopija.

Czwarta odsłona sobotniego meczu była niemal kopią drugiej. Bardzo szybko rytm gry drużynie zarzucili podopieczni Sergija Kapelusa 14:9. Świetnie zagrywał Szymon Janus 16:10. W tym fragmencie zawodnicy z Nowej Soli nie potrafili znaleźć sposobu, aby zatrzymać dobrze dysponowanych rywali z Bielska-Białej 17:21. Siatkarze BBTS-u zachowali chłodną głowę do końca tej partii. Ostatni punkt na wagę remisu w tym meczu zdobył z przechodzącej piłki Puczkowski 25:18.

Nie brakowało emocji w tie-breaku. Pierwsze akcje były równe. Do stanu 5:5 żadna z ekip nie zdołała wypracować przewagi. Cios za cios. Dzięki dobrym serwisom Jacznika, gospodarze przed zamianą stron wyszli na prowadzenie 8:5. Bielszczanie robili, co było w ich mocy, aby doprowadzić do remisu. Do tego czerwoną kartką został ukarany szkoleniowiec BBTS Bielsko-Biała i na tablicy wyników było 7:13. Przyjezdni walczyli do końca. W kluczowym momencie asa serwisowego na stronę rywali posłał Romać 11:13. Jednak ostatnie słowo w tym meczu należało do siatkarzy z Nowej Soli 15:11. (www.tauron1liga.pl)

MKST Astra Nowa Sól - BBTS Bielsko-Biała 3:2 (25:19,14:25,25:23,18:25,15:11)

BBTS wystąpił w składzie: Janus, Kopij, M.Zawalski, Romać, Puczkowski, B.Zawalski oraz Biniek (libero), Szwed, Pszczoła, Siek.

Zapraszamy do obejrzenia pomeczowego wywiadu z Szymonem Janusem, rozgrywającym BBTS:

chevron-down