To był wieczór, na który wszyscy czekaliśmy!
Po trudniejszych tygodniach nasi siatkarze pokazali niesamowity charakter, determinację i sportową złość, pokonując lidera tabeli, GKS Katowice, 3:1. Hala pod Dębowcem znów stała się miejscem, gdzie goście muszą liczyć się z każdą piłką, a nasi zawodnicy udowodnili, że potrafią wygrywać z każdym w tej lidze.
🟠Prawdziwym profesorem na parkiecie był dzisiaj Szymon Romać, który zasłużenie odebrał statuetkę MVP. Jego liczby mówią same za siebie: 20 zdobytych punktów i kosmiczna, 59-procentowa skuteczność w ataku sprawiły, że defensywa Katowic nie miała pomysłu na zatrzymanie naszego bombardiera.
🟢Kluczem do dzisiejszego triumfu była jednak nasza zagrywka. Statystyki z pola serwisowego wyglądają imponująco – posłaliśmy aż 8 asów serwisowych, popełniając przy tym zaledwie 10 błędów. Taka dyscyplina i agresja w polu serwisowym całkowicie wybiła lidera z rytmu, pozwalając nam narzucać własne warunki gry.
Dziękujemy Wam, drodzy Kibice! Wasza energia na trybunach niosła nas w momentach, gdy GKS próbował przejmować kontrolę nad wydarzeniami na boisku. To zwycięstwo jest tak samo nasze, jak i Wasze! Teraz czeka nas dłuższa przerwa od emocji we własnej hali – na kolejny mecz domowy w Bielsku-Białej zapraszamy Was dopiero pod koniec marca. W następnej kolejce zagramy w Augustowie (sobota, 17.00).
Niestety mecz okupiliśmy kontuzją Bartka Pietruczuka, który dał dobrą zmianę, ale w końcówce 3 seta doznał urazu stopy - Pietrucha trzymaj się i wracaj do nas szybciutko!
Dajcie chłopakom trochę miłości w komentarzach – zasłużyli na to jak nikt inny!
_____
BBTS Bielsko-Biała - GKS Katowice 3:1 (25:20, 24:26, 25:23, 26:24)
Zagraliśmy w składzie: Thelle, Dębski, Polok, Romać, Tokajuk, B. Zawalski oraz Biniek, Chmielewski (libero) Matula, Lamanec., Pietruczuk, M.Zawalski.