W drugim spotkaniu finałowym BBTS Bielsko-Biała uległ ekipie GKS Katowice 2:3. Najlepszym graczem spotkania wybrany został przyjący gości, Gonzalo Quiroga. We wtorek trzeci mecz w rywalizacji finałowej PLS 1. ligi.
To był mecz, który każdy zapamięta na długo. 161 minut czystej, siatkarskiej wojny, zwrotów akcji i walki o każdy centymetr boiska. Choć wynik końcowy jest dla nas bolesny, duma z postawy drużyny pozostaje ogromna.
Prawie trzy godziny walki pokazały, że finał rządzi się swoimi prawami. Katowiczanie przetrwali nasze najmocniejsze uderzenia, ale my również pokazaliśmy pazur.
Sytuacja jest jasna: GKS prowadzi w serii, a my wciąż mamy przed sobą cel, który wymaga trzech zwycięstw. W sporcie, a szczególnie w siatkówce, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe - tak jak w drugim secie, kiedy to przegrywaliśmy 19:23 i dogoniliśmy rywali. Już pokazaliśmy w tych play-offach, że potrafimy wracać z dalekiej podróży.
Chcemy Wam z całego serca podziękować za dzisiejszy doping i wsparcie w trudnych momentach - do samego końca. Jesteście naszym dodatkowym zawodnikiem i wierzymy, że we wtorek znów zrobimy wspólnie fajny wynik!
Regenerujemy siły i widzimy się ponownie we wtorek (20.00)
BBTS Bielsko-Biała - GKS Katowice 2:3 (25:21,23:25,25:22,18:25,13:15)
MVP: Gonzalo Quiroga - przyjmujący GKS.
Zagraliśmy w składzie: Thelle, Tokajuk, M. Zawalski, Romać, Pietruczuk, B.Zawalski oraz Biniek, Chmielewski (libero) Lamanec, Bućko, Polok, Siek.